Na drugich zajęciach uczyliśmy się zrobić dania bardzo proste w przygotowaniu, a jednocześnie smakujące każdemu - bez względu na wiek.
Na początek zajęliśmy się naleśnikami, ale w związku z tym, że naleśniki są napraaawdę bardzo łatwe w zrobieniu to poszliśmy krok dalej i stworzyliśmy naleśniki z dyni. W ostatnich dniach października, jak i w pierwszych listopada dynie występują wszędzie i w każdej postaci. My najczęściej wykorzystujemy je do dekoracji czy zabaw Halloween'owych ale można też zrobić z nich użytek w kuchni.
Do tradycyjnego ciasta naleśnikowego w stosunku 1 do 1 dodajmy zblendowaną dynię. Taką dynię (oczywiście bez środka z pestkami i skóry) należy wcześniej upiec w piekarniku albo co najmniej ugotować na parze. Takie ciasto odpowiednio zagęszczone mąką oraz dopełnione proszkiem do pieczenia pozwoli nam usmażyć nieziemskie naleśniki w stylu amerykańskim czyli pancakes. Pomarańczowy kolor oraz naturalny, charakterystyczny słodki smak dyni robi robotę.
W drugiej części przygotowywaliśmy omlety i tu podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna robiła klasyczny omlet ze zmieszanych jaj a druga autorski omlet Tomasza D.
Przepis na omlet Tomasza D. jest niestety niedostępny dla zwykłych zjadaczy omletów ale trzeba uwierzyć, że wymiata
.
.